Radio w terenie to wspaniały relax, brak zakłóceń, szum lasu, atmosfera wypoczynku itd. Tę sielankę zawsze burzy mi rozpakowanie i pakowanie sprzętu. Antena, wiadomo, drut na drzewo i po sprawie, ale z radiem nie jest tak prosto...
Tak było...
Trzeba wyciągnąć z bagażnika walizkę, rozpakować krótkofalówkę, skrzynkę antenową, zasilanie. Podłączyć to wszystko rozplątując kable i kabelki itd. Kto pracował z terenu ten wie o co chodzi. Dlatego też aby uniknąć, po raz kolejny, białej gorączki postanowiłem zbudować Go Box. Temat znany i szeroko opisywany w internecie. Pomysł zrodził się wiele lat temu ale zwykle były ważniejsze sprawy do zbudowania. Pudełko z demobilu kupiłem na jakimś spotkaniu krótkofalowców w Kampinosie. Pozostałem komponenty były w szufladzie.
Wytrasowanie otworów
Przymiarki
Rozmieszczenie gniazd
Porządne kabelki, mniejsza szansa awarii w terenie
Masa!
Panel od "tyłu"
Podłączenie gniazda UC 1 wystarczy dla pasma kf
Testy
Antena LW i przeciwwaga
Zasilanie poprzez gniazdo XT 60
Zasilania umyślnie nie instalowałem wewnątrz pudełka. Jest na to miejsce ale zwykle używam do zasilania powerbanków z aku LiFePO4 i AGM lub z instalacji auta.
Antena to zwykle LW ale można podłączyć każdą inną. Skrzynka MFJ 902 ma spore możliwości.
Jestem bardzo zadowolony z takiego rozwiązania. Po wakacjach mam kilka pomysłów na udoskonalenie i poprawę estetyki... W zimie będzie co robić.
Kolejna wersja popularnej anteny wielopasmowej typu endfeed na pasma 80-40-20-15-10m. Zmodyfikowałem sposób połączenia przewodów promiennika z cewką. Estetyka chyba też wzrosła, lecz to kwestia gustu. ;)
Antena wykonana w wersji turystycznej z cieńszej linki antenowej DX wire. Promiennik mocowany do skrzynki z transformatorem przy pomocy szekli. Wszystkie elementy metalowe ze stali nierdzewnej.
Od dawna kusiło mnie żeby coś poprawić w KristiK'u.
Stara cewka spisywała się wyśmienicie ale większa daje nadzieję na więcej. Korpus zbudowany jest z poliwęglanu i jest bardzo solidna. Ma średnicę 50 mm. Stara cewka miała 41 mm. Nie długo testy w terenie.
Na zdjęciach w porównaniu ze skróconą cewką 14-29 MHz.
Wybraliśmy się z Kolegą Piotrem SQ5SDL w teren. Chcieliśmy przetestować anteny i odkurzyć trx-y. Przy okazji przejechać parę kilometrów na rowerach.
Nie wszystkie ramki weszły...
W pierwszej wersji mieli na towarzyszyć przecudna (przypis Przecudnej) Monika i Kuba. Ten ostatni wybrał jednak plac zabaw.
Sprzęt to:
FT 817 ND sztuk 2
antena KristiK sztuk 1 (właściciel Piotrek)
antena endfeed szt 2
power bank szt 2
Punktem zbornym miał być Pałac w Jabłonnie.
Po spotkaniu, omówieniu sytuacji politycznej, ustaleniu planu działania oraz uzupełnieniu płynów ustrojowych z blaszanych opakowań ruszyliśmy w drogę na północ. Miejsce, które miało być, moim zdaniem, idealne, okazało się nieprzebytym gąszczem porośniętym pokrzywami, jeżynami, ostami, tarniną, łopianem, ostrężyną i innym pachruściem. A jeszcze kilkanaście lat temu była tu piękna polanka...Jak ten czas...
Na szczęście Piotrek zauważył po drugiej stronie wału wiślanego dogodny do lądowania teren. Teraz już tylko chwile dzieliły nas od wyjścia w eter.
Piotrek rozstawiał KristiKa, ja rozwieszałem endfeeda i po chwili senną popołudniową ciszę zmącił anielski dźwięk emisji SSB.
Najpierw 14 MHz, strojenie KristiKa i wywołanie. Stacja z Wielkiej Brytanii (znak w logu Piotrka) zgodziła się na próby porównawcze. Wywołanie z verticala a następnie z nisko zawieszonego endfeeda. Różnica nie była bardzo duża, ok 1- 2 S ale dysproporcja gabarytów anteny znaczna. Potwierdza się, że antena pionowa GP jest skuteczniejsza od nisko zawieszonego dipola. Pasmo 14 MHz.
Na paśmie 7 MHz kilka stacji z SP. Ciężko było wbić się pomiędzy korespondentów ale w końcu sukces. Raport przyzwoity. Tym razem triumfuje end feed, co było do przewidzenia.
Pomału zwijamy zabawki. Powrót po swoim śladzie. Prowadzi Piotrek, zaprawiony rowerzysta. Po kilkuset metrach brakuje mi tchu...