Translate

sobota, 20 grudnia 2014

Już w domu

Jak wszystko, dobre czy złe, kończy się...
Jesteśmy już w domu. Wycieczka była wspaniała. Wrażenia pozostaną do końca życia szczególnie, że zamierzamy je odświeżać. Dodatkowo świadomość, że w Warszawie temperatury jesienne a tam lato.
Klimat jak na Wyspy Szczęśliwe przystało.
Radiowo też mogę wyjazd zaliczyć jako udany. Co prawda łączności z SP mniej niż z wyjazdów do SV5 i SV9 ale sporo kontaktów szczególnie z Amerykami (stacje mobil), z SP dla mnie nieosiągalne.
Wszystkich Kolegów, z którymi nie udało mi się przeprowadzić łączności, przepraszam. Na kolejne, tak dalekie, wyjazdy muszę zabierać trochę mocniejszy sprzęt. FT 817 ze swoimi 5 watami to doskonały sprzęt ale dla komfortu korespondentów przydałoby się więcej. Szczególnie na SSB.
Antena KristiK sprawdziła się w różnych konfiguracjach.
Delta M0PLK w domowym QTH również. Miałem prawie stałą łączność z familią.
Dziękuję Józkowi F8DRE i Przemkowi SP4RKZ/mm (na statku płynącym po Atlantyku) za miłe codzienne pogawędki.

Przede wszystkim był to jednak wspaniały rodzinny wyjazd.






























czwartek, 4 grudnia 2014

Fuertaventura cd

Minęło kilka dni. Coraz bardziej nam się podoba ta wyspa. Klimat doskonały. W dzień 23-25 stopni w nocy 20-21. Wieje ciepły wiatr. Czasem pokropi przelotny deszcz a raczej deszczyk.
Wieczorami o 18.00 rozmawiam na 14.303 MHz Józefem F8DRE z Francji. Dołączają czasem inne stacje. Wczoraj odezwał się Przemek SP4RKZ/mm z Brazylii. Około 6500 km! Raport dla niego 58 dla mnie 55. Bardzo cieszę się z tej łączności. Szczególnie że zasłania mnie wyspa w jego kierunku.
Później odezwał się a nawet zagrzmiał Tadeusz SP5JTO. Chwilami wychodził na 59. Mnie słyszał gorzej ale łączność zaliczona. Odzywali się również Daniel SQ5F raport 58 (cicha modulacja) i Ivo SQ5BIH raport 55. Mnie niestety nie słyszeli.
Miałem już wyłączać radiostacje gdy zawołał mnie Mariusz SP6KEP z Leśnicy koło Opola. Pogadaliśmy chwilkę. Raport w obie strony 55 56
Ktoś wrzucił mnie na cluster bo zaczęły się wywołania a log zaczął się szybko zapełniać. Stacje głównie z USA. Mam też stałą łączność z Michałem podróżujacym z Sylwia po Afryce.
W niedziele postaram się zainstalować radiostacje nad brzegiem oceanu. Może będę lepiej słyszalny w SP.








niedziela, 30 listopada 2014

Fuertaventura

Wylądowalismy...
Przygody zaczęły się już na lotnisku.  Samolot wystartował z godzinny opóźnieniem.  Zamarzła jakaś rurka. ..a gdy ją odmrozili to urwali jakąś klapkę. ...Pilot nie chciał startowac ale w końcu go przekonali.
Po drodze trzęsło niemiłosiernie. Jak jazda maluchem po polnej drodze.
Na szczęście po wyjściu z samolotu temperatura i widoki zrekompensowały niedogodności.
Ciepełko....
Na razie kilka fotek.  Będzie więcej.

Edit: zdjęcia nie chcą się załadować.  Jutro spróbuję



Fuertaventura jest piękna.  
Próbowałem zrobić łączności z SP ale propagacja nie pomogła.  Oczywiście udało się z SP3PL który dysponuje radarem :)
Będę jeszcze próbował ale póki co muszę nacieszyć się okolicznosciami przyrody






Ma radio trochę brak czasu. 
Dziś rozmawiałem z Jozkiem F8DRE i zrobilem kilka łączności z Amerykami. Propagacja na zachód. 



poniedziałek, 24 listopada 2014

Torba piersiowa

Jako "rasowy" krótkofalowiec nie ruszam się z domu bez radiotelefonu. Chyba jedynym miejscem gdzie jestem bez radia to "miejsce gdzie król chodzi piechotą". Oczywiście z racji szacunku dla ewentualnych korespondentów.
Niesie to ze sobą wiele problemów logistycznych. Gdzie upchnąć radio?
Nawet tak mały radiotelefon jak VX2 potrzebuje miejsca. Przyznaję, że wiele razy doprowadzałem się do szału wciskając radio w kieszenie lub wieszając na smyczy... 
Aż tu kiedyś...przeglądając mojego ulubionego bloga Jerry VE6AB znalazłem coś takiego Torba.

Poszukiwania trwały długo. Była kilka prób wykonania takiego czegoś własnoręcznie (oczywiście nieudanych). W końcu znalazłem w ofercie jednej z polskich firm. Dostępność na zamówienie. Import z USA. Zamówiłem nie do końca wierząc w kierunek z którego nadejdzie. Stawiałem na wschód.

Minęły trzy tygodnie i listonosz zapukał do mych drzwi (użył domofonu ale pukanie zabrzmiało bardziej poetycko).
Z przodu

Żeby nie było wątpliwości...Z tyłu.

Rozwiały się też wątpliwości natury geograficznej


Wygoda i ergonomia. Jakość wykonania bez zarzutu.
Jestem bardzo zadowolony. Nie wiele do szczęścia potrzeba... ;)